No i stało się. Uczestniczyłem w AC w jednej z firm Big4. Muszę przyznać, że wszystko przebiegło sprawnie i bezproblemowo. Ze zrozumiałych względów nie zamierzam podawać nazwy firmy. Natomiast relacja będzie w miarę dokładna.
Jeśli obawiacie się AC bardziej niż rozmów kwalifikacyjnych, to mówiąc szczerze jest to błąd. Ideą Centrum Oceny jest, jak sama nazwa wskazuje, ocena naszej osoby. W tym celu wykonujemy różne zadania (zazwyczaj jedno indywidualne, jedno grupowe i czasem zdarzają się jakieś dodatkowe). To co jest najważniejsze - jaka kompetencja będzie oceniana - nie jest ujawniane.
1. Preludium
Zazwyczaj po przyjściu zostaniemy usadzeni wraz z pozostałymi kandydatami, w jakimś przyjemnym miejscu, z dostępem do soków, ciasteczek i kawy. Z kawą nie ma sensu przesadzać - nie wiadomo kiedy będzie przerwa a wykonywanie zadań z pełnym pęcherzem do najlepszych pomysłów nie należy ;) Tutaj nie jesteśmy obserwowani, warto jednak przełamać pierwsze góry lodowe z naszymi konkurentami - pamiętajmy, że nasza otwartość również jest oceniana i jawna brutalna konkurencja nie jest zbyt dobrym pomysłem.
W tym momencie można również nawiązać kontakt z asesorami. Podchodzą, zagadują, pomagają się rozluźnić - warto z nimi rozmawiać. Oczywiście nie narzucać się tylko zgrabnie odpowiadać na pytania, które zadają.
2. Najpierw indywidualnie
Na wykonanie wszystkich zadań mamy określony z góry czas. Zazwyczaj jest podzielony w następujący sposób:
1. Zapoznanie się z zadaniem - 5 minut.
2. Zbieranie informacji - 15 minut.
3. Przetwarzanie informacji - 20-30 minut.
4. Prezentacja (często z elementami angielskiego) - 15 minut.
Jak wyglądają takie zadania? Otóż jeśli chodzi o te indywidualne to mogą mieć różną formę:
1. Analiza kilkunastu artykułów, taki mix po polsku i angielsku a następnie przygotowanie prezentacji i wygłoszenie jej.
2. Zebranie informacji na temat jakiegoś problemu (tutaj zazwyczaj musimy te informacje wyciągnąć od jednego z asesorów, który wciela się w rolę Informatora), następnie zaproponowanie rozwiązania problemu.
3. Odegranie scenki.
To są najczęstsze typy zadań. Głównym celem tej części AC jest ocena naszych kompetencji analitycznych.
3. Potem wspólnie
Ciekawsze są zadania grupowe. Tutaj wcielamy się w jakąś rolę (dyrektora, pracownika, kierownika etc.) a następnie prowadzimy najczęściej dyskusję w większym gronie. Naszym zadaniem jest wspólne wypracowanie rozwiązania problemu. UWAGA - nigdy nie wiadomo czy aktualnie oceniana jest kompetencja współpracy w grupie, przywództwa czy podporządkowania. Bądźcie więc sobą.
4. Ogólne wrażenia
Samo Centrum Oceny może trwać od trzech do prawie ośmiu godzin. Pomiędzy zadaniami są przerwy, kiedy można napić się kawy czy przegryźć ciasteczko. Podczas wykonywania zadań mamy dostęp do wody (zarówno gazowana jak i niegazowana). Firma, która prowadzi AC dostarcza papieru do robienia notatek i "przyrządów piszących", więc tym się nie przejmujemy.
Co jeszcze jest ważne? Bądźmy sobą. Po prostu. Zadania są tak skonstruowane i jesteśmy na tyle intensywnie obserwowani, że jakakolwiek gra jest łatwa do wychwycenia. Nie dajmy się sprowokować - bardzo często jeden z asesorów jest gburem i chamem - to jest jego rola i należy mieć to na względzie. Nie ma sensu grać, bo w tym momencie znacznie trudniej jest wygrać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz